piątek, 29 kwietnia 2016

Omlet na śniadanie bananowy z truskawkami


Śniadanko czas podać. Dzisiaj kolejny etap mojej diety , najważniejsze nie czuje już tego ssania . Niestety u mnie poczucie głodu to jak pragnienie w upalny dzień. Aczkolwiek w końcu nie chodzę po domu i nie szukam nic czym mogła bym zapchać usta :) Musze się wam pochwalić moim śniadankiem ...  Omlet na śniadanie to jednak rewelacyjny pomysł. 

1

czwartek, 28 kwietnia 2016

Trizer ma już swoje miejsce w moim domku :)

Witam was drodzy czytelnicy mój Trizer ma już swoje miejsce w moim domku. Codzienna walka z kaloriami i odchudzaniem weszła w życie . Tak jak już pisałam dieta została ustalona przez dietetyków i dotarła do mnie wczoraj. Jestem pod wrażeniem i nie mogę wyjść z podziwu nie mówiąc już  jak mi ślinka cieknie na myśl o tym co będę gotować i jeść. 




0

wtorek, 26 kwietnia 2016

Trizer i Ja w nie równej walce z odchudzaniem ... Tak jak już pisałam wcześniej decyzja podjęta od poniedziałku zaczynam odchudzanie ...







 Tak też się stało na stronie                 http://www.trizer.pl/ złożyłam zamówienie na suplement. Jak na pierwszy raz poszło mi chyba dobrze. W okienku  zamówienia wpisałam swoje dane na koniec ilość zamówionego suplementu... Jak dla mnie poszło bardzo poprawnie nie lubię wypełniać danych :)  w zaledwie kilka chwil dostałam potwierdzenie na e-mail.... Zamówienie zrealizowano!!!! A to mnie zaskoczyli myślałam, że będę czekać z tydzień a tu akceptacja w ten sam dzień. No trzeba zaznaczyć obsługa pierwsza klasa ... tylko teraz wytrzymać do poniedziałku....

2

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Niedzielne nygustwo :)

      Niedzielne nygustwo i  ostatni dzień rozpusty z jedzeniem i nie liczeniem kalorii. Decyzja zapadła od poniedziałku zaczynam walkę z kaloriami i zimową oponką... Dzisiaj na obiadek zaserwujemy sobie z córcią kurczaczka faszerowanego pieczarkami :) Pogoda nie zbyt sprzyja spacerkom ...także można się zrelaksować, przy dobrej książce ...


      Zacznę od przyszykowania ćwiartek z kurczaka i pozbawienia ich kości, następnie delikatnie rozbijemy tłuczkiem ...nie wiem jak wy ale ja tej czynności nigdy nie lubię robić zawsze cała się po brudzę :) gorzej jak dziecko. Ale mam moją córcie która zawsze mi w tym pomaga bo mama jest w tym gapciuśkowata  hi hi.  Pieczarki wcześniej przygotowała córcia, więc tylko pozostaje nam doprawić i zawinąć udka. Młoda śmieje się ze mnie,że nie dam rady wytrzymać bez naszych przekąsek kalorycznych. Mam nadzieje,że w Was będę miała wsparcie bo córa zrywa boki ze mnie. 

Teraz już tylko dobrze doprawić i na patelnie , A CO ... będę sobie dzisiaj ostatni dzień żałować .... jeszcze nie walczę z odchudzaniem  te parę godzin ... chociaż kurczak nie jest, aż tak kaloryczny. Tak więc obiadek już prawie gotowy reszta sama się podpiecze na patelni i do piekarnika.




 Proszę bardzo udka już siedzą na patelni. Córka już zajmuje się cała resztą, ja w tym czasie mam zamiar po buszować za odpowiednim suplementem diety poszukam go w internecie i zobaczymy który tak naprawdę przekona mnie do jego zakupienia :)A może wy już używaliście coś co zdało egzamin ... oczywiście wytrwałość w diecie i systematyczność to podstawa :) Z która u mnie zawsze było nie ciekawie... A dwa problem z kręgosłupem.







   Jak widzicie nasz obiadek już prawie gotowy ... A ja mam dla was a szczególnie dla mnie ciekawy suplement wpadłam na niego przypadkiem.  Fajna strona przyciąga uwagę ... szczególnie ten przystojniak . Ale nie będę teraz zachwycać się mężczyzną bo szukamy czegoś co zmniejszy mój apetyt i poskromi  mój wilczy głód. I proszę was drodzy czytelnicy jest skład też ciekawy, witaminy B6,E,D3 poprawiają funkcjonowanie układu nerwowego . Nic dodać nic ująć ja sobie jeszcze po czytam a jak ktoś ma jakieś opinie i polecenie to bardzo chętnie przyjmę interesuje mnie moje odkrycie. Tutaj znajdziecie link.


http://www.trizer.pl/


Może ktoś z Was już spotkał się z tym suplementem:)
Czekam na wsze informację ...Pozdrawiam i do usłyszenia ja zagłębiam się w lekturze :) TRIZER- odchudzania czas

  

2

piątek, 22 kwietnia 2016

" Czas relaksu " dziś jest prawdziwa wiosenna pogoda jak tu nie skorzystać- mamy wersję bardzo prostą ...

        

                                     Tylko Ja z Tygryskiem na balkon. 



  

   

   

Dobrze,że mam tego kotka bo nie wiem co bym ze sobą zrobiła, przez to chorobowe dostaje już na głowę.
A tak kochani rano..... pobudka jedzonko czas podać , miauczenie Tygryska słyszą chyba wszyscy sąsiedzi.
Jeszcze uwag nie było aczkolwiek podejrzewa,że się znajda sąsiedzi którym to będzie przeszkadzało .Po jedzonku trzeba się dotlenić wychodzimy na balkon jak widać Tygrys korzysta z każdych promieni słonecznych - wcale mu się nie dziwie. Każdy z nas tego potrzebował.... więc kochani korzystamy dzisiaj :) Ja również chce zapomnieć o chorobie i się zrelaksować .

 

Tak bardzo brakuje mi pracy,że ciężko mi siedzieć w domu dlatego wybieram się na spacer i może spotkanie z koleżankami . Ich też mi bardzo brakuje -chociaż  nie zawsze  było wesoło wiadomo praca to praca, chociaż tez znalazła bym uwagi :)... tylko po co jak ktoś będzie robił z siebie nie wiadomo kogo to i tak się nie dogada z nikim - nawet jak by był  ze złota. Tylko jak pójdę do dziewczyn na odwiedziny to nie obejdzie się bez słodkości i jak tu się pogodzić z dietą i odchudzaniem ... trudno dzisiaj już przeszłam na ciemne pieczywo, a dwa jak zjem jedno ciasteczko to co zaraz nie się nie stanie.



Tak kochani Ruda ucieka na spacerek.... dotlenić się i łapać pierwsze promienie słońca -życzę wam wszystkim relaksu i nie zwracajcie uwagi na zimny wiatr... Do usłyszenia wracam niebawem hihi... :) 




4

czwartek, 21 kwietnia 2016

Dzisiaj sądny dzień ....odchudzanie kontra leczenie....

Noc nie przespana przed kolejną wizytą ... ciekawe co tym razem mnie spotka hmm.. Wiem, że nic do przodu się nie posuwa, a do tego zawsze coś wyskoczy. Nie ma co myśleć i lamentować, trzeba to po prostu przyjąć na klatę :) Czas szykować młodą do szkoły... kot jak zawsze ma czas na relaks i po jedzonku już się wyleguje ha ha. Nie ma to jak być kotem - nie przejmujesz się nadwagą ani kaloriami... po jedzonku smacznie śpi a nadwaga mu nie grozi. 


Też bym tak  chciała. Jestem już pełna mobilizacji do pracy nad sobą i odchudzaniem. Nie będzie to dla mnie łatwe ale są sposoby  którym muszę się lepiej przyjrzeć. Dokładnie chodzi mi o suplementy które pomogą mi w walce z odchudzaniem. Oczywiście do tego musi być dieta, którą również chce wprowadzić w swoje życie.  Teraz uciekam na konsultacje... Córa w szkole, kotek śpi- mama ucieka na wizytę  .... 

                         Jak wrócę na pewno napiszę:)



                Godzina 15:00 jestem już po wizycie.

Uwielbiam kolejki :( niby umówiony na godzinę a czekasz i czekasz... Zapomniałam wspomnieć wcześniej, że tak mnie zęby  bolały w nocy,że nie mogłam spać  przez rwący ból, jak by mi go było mało. I tak konsultacja nic nowego nie wniosła, kolejne badania, zdjęcia i zmiana lekarstw -to chyba się nigdy nie skończy. 


5

wtorek, 19 kwietnia 2016

Chcę schudnąć - moje problemy

W końcu znalazł się właściwy moment i odpowiedni czas na spełnienie siebie i swoich marzeń .... Tak się złożyło ,że aktualnie jestem na chorobowym z powodu bardzo znanej przypadłości - dyskopatii kręgosłupa . I ta oto choroba zakłóciła cały mój harmonogram zajęć :( strasznie mnie zniewalając  ... mogę nawet powiedzieć, że przykuła mnie do łóżka na dwa tygodnie :(  Najgorsze w tym wszystkim jest to, że sama wychowuję córkę i to naprawdę zakłóciło nasze życie a szczególnie córki. Obowiązki spadły na nią i wszystkie przyjemności musiała sobie odstawić na bok .... za co szczególnie muszę jej podziękować . 





Jak już napisałam wyżej jestem na chorobowym i jak na razie do pracy nie wrócę ... a muszę  powiedzieć ,że bardzo mi jej brakuje , po pierwsze dlatego ,że jestem osobą która jest bardzo aktywna i nie mogę już dłużej leżeć bezczynnie  :( a po drugie  nie ze względów przyjemnej pracy a przede wszystkim tęsknie za słodkim ciasteczkami ...  jak się domyślacie pracuje w cukierni i te wszystkie kochane ciasteczka zawsze do mnie przemawiały.

Brakuje mi szczególnie moich klientów z którymi zawsze mogłam po rozmawiać, pośmiać się i zawsze było wesoło . I tak prawdę mówiąc straciłam nad tym kontrolę i ciasteczka zawładnęły moim umysłem  a teraz niestety nadwagą!!!... :(   I z jednej strony choroba mobilizuje mnie do odchudzania ... a z drugiej strony ....hmmm ... nie będzie to  łatwe z powodu choroby dlatego, że za bardzo nie mogę pozwolić sobie na obciążenie  kręgosłupa ćwiczeniami,  przede wszystkim ... Ale na to też znajdę sposób tylko  muszę skonsultować się  z koleżanką i obgadać czy dobry mam pomysł na odchudzanie a dwa - ona też mi doradzi :)


Walka z czasem  i sposób na samotność ...

Jak już wiecie jestem samotną matką - a to też praca na  24h i jestem z niego najbardziej dumna . Przykre, że nie jesteśmy pełną rodziną, ale rozwody nie są bez powodu ... może rozwinę to innym razem, chociaż jest to dla mnie bardzo bolesny temat.

Zawsze śmiejemy się z córką, że żyjemy na wariackich papierach i za nami nie da się wysłać nawet listu gończego :)  Ten fakt jest spowodowany ciągłymi przeprowadzkami ... chociaż teraz już dłuższy czas osiedliłyśmy się tak jak by na stałe. Zawsze byłyśmy mocno związane z aktywnością fizyczną. Nawet znajomi mówili, że wcale się nie zdziwią, jeżeli się okaże, że mamy ADHD ;) . Szybko to sprostuję -  nie mamy. Po prostu pracuję na dwa etaty - trzecim jest  dom ...wszystko na mojej głowie i to wyjaśnia podejrzenia moich przyjaciół i znajomych.

I to jest też efekt dochodzących kilogramów- ciągłe  jedzenie w biegu i podjadanie ... dlatego koniecznie muszę zacząć dietę i odchudzanie oponki:)  Próbuje czasami podsumować swoje życie... nie takie krótkie bo to już po 30-ce  troszkę i lada moment kolejny roczek mi dojdzie  :( I patrzę do tyłu i widzę kobietę, która ciągle biega i tak naprawdę jest strasznie samotna ... mam przyjaciół oczywiście ale realia są takie są nie inne jak nie praca to dom a jak to za mała to zawsze wymyślę sobie coś do szycia .

 Ooo i to jest też coś co bardzo lubię robić - czyli szyć - jest to mój zawód wyuczony i sposób na dorobienie do budżetu ...
Mam nadzieję, że zechcecie mnie dopingować w mojej walce ze zbędnymi kilogramami, wspierać w sytuacjach, które będą tego wymagały, i cieszyć się ze mną moimi sukcesami - nawet tymi małymi ;)
0
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.